ZFŚS w jednej z grajewskich szkół

Czy ktoś udzieli mi odpowiedzi na moje pytanie? Czy jest jakaś instytucja, która powinna zająć się tą sprawą. W czerwcu dostaliśmy z funduszu pieniądze. Jestem schorowana emerytka, emerytura ok. 2 tys. Dostałam ok 1 tys. zł Słyszałam, że nauczyciele jadący na wycieczkę dostali po 3,5 do 4 tys. Jaka komisja przydzieliła takie kwoty , ludziom zarabiającym po prawie 10 tys. zł na rękę. Gdzie jest sprawiedliwość? Dla kogo jest ten fundusz, dla tych co i tak mają kasę? Nie stać mnie na lekarstwa, a dobrze zarabiający ludzie jeszcze wyciągają rękę po pieniądze. Pytam, gdzie jest jakakolwiek przyzwoitość, gdzie jest sprawiedliwość??? Do kogo należy zgłosić ten problem?

Droga emerytko, w żadnej szkole nauczyciel nie zarabia tyle, ile napisałaś. Zapewne masz w komisji swojego przedstawiciela emeryta i tam powinnaś sięgać po informacje. Komisja działa zgodnie z zatwierdzonym regulaminem.
Czy podziękowałaś za 1 tysiąc? To ładny zastrzyk na wypoczynek.

Widocznie dostała Pani jakąś zapomogę.

Pracuję w jednej z grajewskich szkół i nigdy nie widziałam na oczy takich kwot? dziwny wpis

Pani wybaczy, ale z jakiej racji pani dostaje cokolwiek z tego funduszu jako już nie pracownik? To coś takiego jest możliwe ? Przecież to ekstra sprawa ! Raczej też pani nie była nauczycielką skoro taka emerytura ?

ZFŚS nie jest przydzielany na lekarstwa, trzeba złożyć podanie o zapomogę. Odpis na emeryta wynosi jedną trzecią odpisu funduszu na nauczyciela pracującego, jeśli dostałaś tysiąc złotych, to i tak dużo, bo w innych zakładach dają trzysta i też dobrze.

W której szkole tak jest?

Trochę faktów:
1. Emeryt ma prawo do korzystania z funduszu w szkole, z której odszedł na emeryturę.
2. Prawie wszystkie świadczenia są na wniosek, jego wysokość zależy od sytuacji socjalnej wnioskującego, wyjątek to p.3.
3. Nauczyciele mają prawo do świadczenia urlopowego ustalonego Kartą Nauczyciela - dostaje je każdy nauczyciel w równej wysokości, nie wiem jaka to kwota, ale może być ok. 2,5 - 3 tys.
4. Oczywiście taki nauczyciel może też wnioskować o dopłatę do wypoczynku (tzw. grusza) - na takich samych zasadach co emeryt czy pracownik administracji czy obsługi.
5. Jedynym dysponentem funduszu w szkole jest jes dyrektor a wydatkowanie opiniują i kontrolują związki zawodowe.i Komisja ( nie do końca to twór legalny, bo ustawa nie wspomina o tym) to instytucja tylko doradcza- choć w praktyce dyrektorzy wola pozbyć się kłopotu i na komisję zrzucają obowiązek rozpatrywania wniosków i tłumaczenia się w razie pretensji.
6. Rodzaj świadczeń i ich wysokość zapinana jest w regulaminie ustalonym w każdej szkole przez dyrektora i związki zawodowe. Zwykle progi dochodowe i wysokość dopłat są tak ustalone, że wszyscy dostają dosyć podobne kwoty- choć oczywiście zarabiający minimalną krajową sprzątaczka czy emeryt z 2,5 tys. przelewu z ZUS ma zwykle wyraźnie gorsza sytuację materialną niż nauczyciel.
7. Wycieczki są zwykle finansowane z funduszu niemal w całości, może skorzystać każdy uprawniony - także oczywiście emeryt. Uczestnicy dopłacają symboliczne kwoty, też zresztą zależne od osiąganych dochodów (na potrzeby funduszu dochody to suma dochodów wszystkich członków gospodarstwa domowego dzielona przez liczbę tych członków).
7. W Grajewie emeryci ze szkół miejskich są zdaje się przypisami do 1 szkoły i tam korzystają ze świadczeń.
8. To w jakiej wysokości od jakiej osoby nalicza się kwotę wpływającą do funduszu (na nauczyciela ten odpis wynos jakieś 5 razy więcej niż na emeryta) nie ma żadnego związku z tym, kto ma ile otrzymać z niego. Otrzymuje zależnie od złożonych wniosków i zapisów w regulaminie - czyli teoretycznie: im biedniejszy - tym więcej może dostać
9. Jeśli emeryt czuje się skrzywdzony powiniem złożyć skargę do dyrektora lub - jeszcze lepiej - do związków zawodowych albo PIP.

Niech nauczyciele nie narzekają że mało zarabiają ile wolnego mają

W każdej szkole jest regulamin i dobrze jest z nim się zapoznać. Ale skąd to 10 tys.?

Pani nie jest jedyną emerytką składającą wniosek o zapomogę, takich osób zwykle jest kilkananście, a fundusz ma swoje ograniczenia. Część jest na zapomogi, część na wypoczynek. To nie jeden worek pieniedzy, ma swoje szufladki, które ograniczają wydatkowanie

A w której szkole tyle zarabiają, pracuję w jednej z nich i czasem to nawet połowy tego nie dostaję? Chętnie się przeniosę. Nauczyciel

W szpitalu w Grajewie nie ma ZFŚS dla emerytów>

Fundusz socjalny powinnien być podzielony równo. Pracujący i emeryci tylko nikt tego nie sprawdza . Proszę pisać podanie o pomoc bo i na to jest kasa tylko nikt o tym nie mówi.

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.